Serwis Turystyczny - http://www.e-gory.info

 

Wielka Rzeczpospolita

 

RSS
czwartek, 30 listopada 2006

Czy pójście do pubu i picie z nieletnimi piwa, by pokazać, że też się jest wyluzowanym, to dobry sposób? Czy przyciągniemy ich do Boga zabawami w wymiocinach? Słownictwem z rynsztoka? Imprezami kato–techno?

Intrygujący tekścik - i mnie się oberwało - Pajac w sutannie?

18:39, marek.kosacz.op
Link Komentarze (2) »

W naszym społeczeństwie pojęcie "osoba niepełnosprawna" jest bardzo zróżnicowane, począwszy od tego, że matka mówi w szkole, iż nie życzy sobie, aby jej dziecko siedziało obok "garbatej", aż po okazywanie litości osobom z widocznym upośledzeniem i niepełnosprawnością. A nie ma nic gorszego dla tych osób jak właśnie okazywanie litości.

Światowy Dzień Osób Niepełnosprawnych

15:15, marek.kosacz.op
Link Dodaj komentarz »
Czy ktoś na tym świecie lubi się pakować na wyjazd? Bo ja na pewno nie...
11:38, marek.kosacz.op
Link Komentarze (2) »
środa, 29 listopada 2006

"Z PAMIĘTNIKA MŁODEJ LEKARKI" - "PILEPTYK - STYMULANT".

LEKARKA: Będąc młodą lekarką porającą się z zagadkami naszej rzeczywistości wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o wyglądzie nie obudzającym ufności.

PACJENT: Dzień dobry pani doktór. Jestem pileptykiem.

LEKARKA: Co proszę?

PACJENT: Jestem pileptykiem. Czasem jak mnie najdzie to bez dania racji rzucam się na ziemię, drygam i toczę pianę.

LEKARKA: To się zdarza. A czegóż pan zatem chce ode mnie?

PACJENT: Proszę o tydzień zwolnienia, leki co je mam tu wypisywane na kartce i sanatorium.

LEKARKA: Hahaha!!! Zaśmiewam się z ironią. Będąc młodą lekarką znam stymulantów co pod pozorem rujnują naszą gospodarkę, która się boryka.

PACJENT: Daje pani doktór czy nie? Bo się zacznę rzucać!

LEKARKA: A proszę bardzo!

PACJENT: To proszę bardzo!

LEKARKA: Istotnie, pacjent rzucił się na wznak i zaczął mię drygać po całej przychodni, nosił się od ściany do ściany w stanie zaawansowanej konwulsji przy czym strącił mię sterylizator i doniczkę z rośliną fuchsja co mogło być stymulowane. Niestety z ust toczył dodatkowo obfitą pianę. Już miałam mu ulec i uznać za prawdziwego pileptyka gdy nagle cuś mię tkło. Wypowiedziałam się: „A co pan tam trzymię w jamie ustnej?”

PACJENT: Gdzie, gdzie?

LEKARKA: Zręcznym ruchem przydepłam mu szyję i wtedy z ust wyleciało mu mydło kostkowe „Zefir”…”No proszę, stymulował pan!”

PACJENT: Cóż, zostałem się zdemaskowanym. Istotnie, jestem stymulantem pileptykiem w celu wymuszenia ustępstw.

LEKARKA: A ileż pan piany wytacza na jeden atak?

PACJENT: Tak, z ćwierć kostki „Zefir”.

LEKARKA: Aha. I marnotrawi pan cenne zjawisko, które pan minister - łakomiec w dobroci swojej przyznał społeczeństwu swojemu po jednej kostce na dwa miesiące. Zagraża to w najboleśniejszy punkt bo wszak górnik nasz mógłby podnieść wydobycie będąc nęconym otrzymaniem mydła. Piętnuję pana!

PACJENT: Podnosząc się ze wstydem i otrzepując ubranie istotnie teraz dopiero zrozumiałem mę ohydę. Dziękuję, że pani doktór zwróciła mię z drogi występku.

LEKARKA: Był to mój skromny obowiązek.

PACJENT: Wychodzę zatem będąc skruszonym, że nadużyłem. Teraz już wychodzę.

LEKARKA: Po wyjściu pacjenta rozeparła mię duma, że i na mej rubieży mogę rozwijać działalność dyk…dyd…dyktadyczną i ratować podupadłą moralę społeczną. Następnie rzuciłam się na czworaki i resztką wytoczonej przez pacjenta piany wyszorowałam mą przychodnię oraz zdezynfekowałam instrumenty operacyjne dla dobra nas wszystkich. Do usłyszenia….

Ewa Szumańska O swoim życiu mówi, że było barwne i soczyste.

Przeżyć to jeszcze raz - WYWIAD

11:16, marek.kosacz.op
Link Komentarze (3) »

W ostatnich latach niektórzy biskupi, w tym kardynałowie, idą za poglądami głoszonymi przez część teologów, którzy – powołując się na zasadę mniejszego zła – apelują o dopuszczenie prezerwatyw w przypadku par małżonków, z których jedno jest nosicielem wirusa HIV.

W takim stawianiu sprawy nie kwestionuje się nauczania Kościoła, począwszy od encykliki Pawła VI "Humanae vitae", w której odrzucił on stosowanie środków antykoncepcyjnych: rzecz w tym, że "Humanae vitae" nie mogła przewidzieć epidemii HIV/AIDS, a sytuacja takich małżonków jest na tyle wyjątkowa i złożona, że domaga się nowego rozstrzygnięcia.

"Nieliczni są ci, którzy biorą to do serca"

00:06, marek.kosacz.op
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 listopada 2006

- Myślenie takie opiera się na arbitralnym rozróżnieniu, że istnieją tylko dwie płci - mówi Prinzivalli. - W rzeczywistości, ogromne bogactwo natury powoduje, że jest ich znacznie więcej.

O ZMIANIE PŁCI

16:57, marek.kosacz.op
Link Komentarze (1) »

Tutaj piszą o KATECHEZIE

14:54, marek.kosacz.op
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 listopada 2006
11:09, marek.kosacz.op
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6